KULTURA

Dysk z Fajstos. Posłaniec zapomnianego świata
Widziałem miejsce gdzie go znaleziono. Na peryferiach pałacu, zaraz obok północnej, zewnętrznej ściany, w miejscu zupełnie niepozornym ani teraz, ani pewnie 3700 lat temu. A jednak stał się jednym z najbardziej zagadkowych przedmiotów, które kiedykolwiek znaleziono, prawdziwym bohaterem współczesnej nauki, a w większy stopniu nawet, kultury popularnej.
CZYTAJ DALEJ

Glistrokoumaria - greckie drzewo truskawkowe
Po raz pierwszy zobaczyłem ją kiedyś na drodze z Litochoro do schroniska Stavros. Glistrokoumaria – greckie drzewo truskawkowe. Fantazyjnie powykręcane gałęzie, trudny do określenia kolor, a przede wszystkim ta skóra (bo przecież nie kora) – gładka jak aksamit, pokryta jakby delikatnym meszkiem, raz nieco bardziej zielona, częściej przechodząca w róż, czerwień i bordo.
CZYTAJ DALEJ

Zvara. o muzyce, tańcu, biegach Zagori i kosmicznej religii Grecji
W samym sercu Gór Pindos, w małej wiosce Tsepelowo, co roku w drugiej połowie lipca odbywają się zawody Zagori Mountain Running. Do wyboru są cztery dystanse, ale start każdego z nich jest nieco podobny: tłum zawodników, niezwykła atmosfera podniecenia, zwyczajowe odliczanie i… odtwarzana z głośników muzyka.
CZYTAJ DALEJ

Peloponez na rowerze
Pięć tygodni jazdy na rowerze. 1435 km i ponad 17 tys. m przewyższeń. W sensie sportowym czy turystycznym to żaden wyczyn; nie chodziło jednak o rekordy, ale o bycie w drodze i delektowanie się innym światem. Tej wyprawy mogło w ogóle nie być. Przyzwyczajenie wyniesione z północnych krajów… Rowerem w listopadzie, z małym namiotem? Śpiwór mam przecież za cienki, będzie zimno i może nawet padać deszcz…
CZYTAJ DALEJ

Tajemnicze życie cykady
Był środek upalnego lata, szczyt sezonu urlopowego. Stałem przed Muzeum Archeologicznym w Heraklionie na Krecie, wśród tłumu turystów. Delektowałem się porażającym słońcem lipca, bujną przyrodą na skwerku obok i mającym za chwilę nastąpić estetycznym szaleństwem wnętrz pałacu króla Minosa. To był mój pierwszy raz w Grecji, wszystko było nowe, ciekawe i ekscytujące.
CZYTAJ DALEJ

Ścieżka twoich marzeń. Z Chora Sfakion do Plaży Elafonisi
Wyobraź sobie ścieżkę swoich marzeń. Tę z dzieciństwa, z czasów, kiedy nie umiałeś jeszcze czytać, prawie nic jeszcze nie widziałeś, ale już byłeś uzależniony od oglądania map. Pamiętam największą książkę w bibliotece moich rodziców. To był wielki atlas świata z rozkładanymi stronami, i hipsometrycznymi mapami.
CZYTAJ DALEJ

Kalderimi - droga na Krecie
Na Krecie było kiedyś kilka tysięcy kilometrów kamiennych dróg. W całej Grecji jeszcze więcej: w górach Pindos, na półwyspie Pelion, na Peloponezie. Jeszcze w latach 60-tych i 70-tych XX wieku były powszechnie używane. W niektórych regionach używane są nadal, chociaż zwykle w nieco inny sposób. Sam korzystałem z nich wiele razy, czy to w trakcie zawodów czy wędrówek po górach. Korzystałem z nich ale nie do końca zdawałem sobie sprawę ze skali zjawiska.
CZYTAJ DALEJ

Tajemnica magnetycznego napisu
Kupiłem kiedyś magnes na lodówkę. Taki mały, gipsowy, odbity ze sztancy – tradycyjna pamiątka z wakacyjnych wojaży. Nie ma na nim morza, wiatraków, ani greckiego osiołka. Jest Sokrates i jego najsłynniejsza formuła: “Wiem, że nic nie wiem”.
CZYTAJ DALEJ

Chariots of Fire. Muzyka Vangelisa i radość biegania
W 1982 roku nagrodę Amerykańskiej Akademii Filmowej za najlepszą muzykę oryginalną otrzymał Vangelis Papathanassiou – słynny grecki kompozytor, jeden z najwybitniejszych twórców muzyki filmowej w historii – za ścieżkę dźwiękową do filmu Chariots of Fire w reżyserii Hugh Hudsona. Wszyscy znają tytułowy utwór z tego filmu, stał się on częścią kultury masowej, wielokrotnie odtwarzany, wykorzystywany przy najróżniejszych okazjach…
CZYTAJ DALEJ